Kto ma Chroberz, Książ i Szaniec, może iść z królową w taniec-Zwiedzanie Szańca

Słowa kluczowe: turystyka

Kto ma Chroberz, Książ i Szaniec, może iść z królową w taniec-Zwiedzanie Szańca
Dnia 30 marca 2017 r. Stowarzyszenie Miłośników Szańca zaprosiło do swojej miejscowości ks. Andrzeja Kwaśniewskiego wraz ze swoimi studentami Studium Historii Diecezji Kieleckiej na konferencje. Frekwencja dopisała. Stawiło się ponad 30 osób z różnych części naszego województwa tj. Nowego Korczyna, Miechowa, Chmielnika, Kielc, Tumlina i Cedzyny k/ Kielc, a nawet ze Stradowa.
Spotkanie rozpoczęło się zwiedzaniem wystawy szopek krakowskich, które są prezentowane w Wiejskim Domu Kultury już po raz drugi. Szopki pochodzą ze zbioru Muzeum Historycznego Miasta Krakowa dzięki inicjatywie pani Małgorzaty Niechaj – kustosza muzeum, kierowniczki  Działu Folkloru i Tradycji Krakowa. Pani kustosz pokazała ponad 50 najpiękniejszych dzieł, których twórcami są amatorzy, zarówno dorośli, jak i dzieci. Przedstawiają one nie tylko narodziny Jezusa, ale architekturę zabytków Krakowa, sceny z uwzględnieniem postaci historycznych i legendarnych oraz figurki w strojach ludowych. Ulubioną przez szopkarzy postacią jest Lajkonik. Coraz częściej w szopkach umieszcza się znane osoby np. papieża Jana Pawła II, postacie świętych oraz znanych świeckich. Początkowo były to proste konstrukcje z tektury bądź drewna, oklejone kolorowym papierem, ze skromną dekoracją, papierowymi płaskimi postaciami, oświetlane świecami. Z czasem do dekoracji zaczęto używać kolorowych, błyszczących papierków po cukierkach i czekoladach – a obecnie często sztywny, błyszczący staniol lub specjalistyczne folie samoprzylepne. Prezentowane obecnie w szopkach postacie to figurki z drewna, gipsu, modeliny lub plastiku, ubrane w kolorowe stroje. Często tworzą ruchomy teatrzyk poruszany coraz bardziej nowoczesnymi i skomplikowanymi mechanizmami. Obecnie prawie wszystkie szopki są podświetlone elektrycznie, a niektóre mają pozytywki wygrywające kolędy lub krakowskie melodie.
Następnie studenci wysłuchali referatu pani Marii Spława - Neyman „Ks. Kazimierz Jan Józef Wnorowski, proboszcz Szaniecki, Biskup Lubelski”. Żył w latach 1818 – 1885. Od najmłodszych lat rodzice dbali o jego rozwój moralny i wpajali mu zasady wiary. Ukończył Seminarium Duchowne w Kielcach. Niższe święcenia kapłańskie otrzymał w Kielcach w 1838 r a następnie ukończył Akademie Duchowną w Warszawie 11.07.1939 r. ze stopniem Kandydat Świętej Teologii. Wyższe święcenia kapłańskie otrzymał 04.06.1841 r. w Kościele św. Krzyża w Warszawie. Za zaangażowanie się w pracę tajnej Organizacji został zesłany na Syberie na 6 lat. Dał się tam poznać jako pobożny kapłan oraz uczciwy i dobry człowiek. Po powrocie do Polski w latach 1856-1859 był wikarym kolegiaty kieleckiej. Później został administratorem parafii Szaniec a od 1862 r. proboszczem tej parafii. Kościół doprowadził do porządku i do dawnej świetności. Był opiekuńczy, wspomagał ubogich, nawiedzał chorych, godził spory, lubił spotkania z ludźmi i posługiwał w konfesjonale. Sprowadzał do Szańca książki i rozdawał parafianom. W 1872 powierzono mu urząd regensa w seminarium kieleckim ale o swojej ukochanej parafii nie zapomniał. We wszystkie święta, wakacje o ile mu obowiązki pozwalały przyjeżdżał do Szańca. W 1883 r. został konsekrowany na biskupa lubelskiego ale zanim objął rządy, odwiedził swoją umiłowaną parafie. Pożegnał swoją trzódkę, czule pobłogosławił płaczących. Zmarł w Lublinie 29.04.1885 r. w wieku 67 lat.
Po wygłoszonym referacie Pan Kazimierz dodał, że ks. Wnorowski poznał się z ks. Ściegiennym i dzięki jego staraniom przywrócono godność kapłańską ks. Piotrowi.
Następnie wszyscy udali się do kościoła pw. Najświętszej Marii Panny. Tam wysłuchali referatu Pana Kazimierza Gruszczyńskiego „Gotyk Kościoła w Szańcu”. Przypomniał zebranym, że gotyk powstał przed połową XII wieku we Francji i szybko rozprzestrzenił się w Anglii a następnie w wielu innych państwach Europy. Pierwszy kościół w Szańcu został wybudowany ok. 1229 r. Ale były to niespokojne czasy. Tatarzy napadali i rabowali polskie ziemie. Miejscowość Szaniec wraz z kościołem została zniszczona. Obecny kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, którego fundatorem i konsekratorem był biskup kujawski, kanclerz koronny Krzesław z Kurozwęk herbu Poraj, wzniesiony został w 1499 r. Jedną z najnowszych części kościoła jest przedsionek, wzniesiony w 1863 r. przez ówczesnego proboszcza ks. Wnorowskiego. Nowsza jest tylko kruchta, przez którą od południowej strony wchodzi się do świątyni, wzniesiona na początku ubiegłego wieku. Kościół jest budowlą składającą się z prostokątnego pseudodwunawowego korpusu, do którego od północy przylega gotycka kaplica, oraz zamkniętego wielobocznie prezbiterium, do którego również od północy dobudowana jest XVI wieczna zakrystia złączona ze skarbczykiem. Budowa korpusu nawowego, którego krzyżowe sklepienie wsparte jest na dwóch smukłych filarach, nawiązuje do XIV wiecznych fundacji Kazimierza Wielkiego należących do tzw. serii baryczkowskiej  (Stopnica, Wiślica, Szydłów). Pani Małgorzata Niechaj opowiedziała o kaplicach znajdujących się w świątyni. Wskazała na sklepienia krzyżowe ze wzornikami, na których umieszczono herby Poraj oraz Łabędź. Ks. kanonik Marek Tazbir zwrócił uwagę na główny ołtarz, w którym mieści się ruchomy obraz Wniebowzięcia NMP. Przy śpiewie „O Maryjo witam Cię” odsłonięto retabulum, w którym ukazała się rzeźba przedstawiająca Madonnę z Dzieciątkiem, zwana Łokietkówną, pochodząca z 1270 r. Maryja w pełnej postaci trzyma Dzieciątko na prawej ręce. Jest jeden szczegół, który odróżnia tą rzeźbę od innych. A mianowicie malutki Jezus jest odwrócony twarzą od Matki. Patrzy w stronę wiernych. Figura ta przez lata leżała w zapomnieniu, dopiero ćwierć wieku temu została odnowiona. Zebrani mogli z blika podziwiać rzeźbę oraz freski na suficie w prezbiterium. Udali się także do zakrystii przez piękne gotyckie drzwi.
Pan Artur Prędki opowiedział zebranym, że na początku XX wieku kościół przeszedł gruntowny remont. W czasie prac wymieniono ołtarze i cały wystrój. Ale zastanawia się co się z tym wszystkim stało, gdyż stary wystrój był w dobrym stanie. M.in. pokazał nam kopie gotyckiego tryptyku malowanego na drzewie z końca XV w. ze szkoły niemieckiej. Przedstawiał tajemnice Różańca św., Ukoronowanie Matki Boskiej, Apostołów Piotra i Pawła. Dziś wiadomo, że część dzieła znajduje się w Muzem w Łodzi. Wywiązała się dyskusja i stwierdzono, że często wymieniany wystrój kościołów trafiał do biedniejszych parafii.
Po wyjściu z kościoła proboszcz wskazał uwagę na zegar słoneczny, który się znajduje na ścianie południowej świątyni pochodzący być może z XVI w. Studenci udali się do pierwszego w diecezji kieleckiej muzeum parafialnego w Szańcu, które zostało otwarte 20.09.2014 roku. Mieści się w nowo otwartym Wiejskim Domu Kultury. Powstało z inicjatywy pasjonatów historii i przeszłości -Stowarzyszenia Miłośników Szańca, szczególnie Artura Prędkiego i Tomasza Mierzwy. Zebrani mogli podziwiać parafialne zbiory sakralne m.in.: ornaty, kapy, naczynia liturgiczne, wota, relikwiarze oraz księgi liturgiczne. Wystawę uzupełniają historyczne zdjęcia, ukazujące kościół w Szańcu z zewnątrz oraz jego wnętrze z wyposażeniem. Zebrani mogli także zobaczyć dwie złote korony, które wróciły po konserwacji.
Po zwiedzeniu eksponatów studenci zeszli do sali na poczęstunek przygotowany przez panie ze Stowarzyszenia Miłośników Szańca. Tam trzeci referat „Sanktuarium Matki Bożej Stradowskiej” wygłosiła Pani Maria Adamczyk.  Na wstępie opowiedziała o zapomnianym grodzisku w Stradowie. Według naukowców jest to największy obronny gród słowiański na ziemiach polskich, który znikł w sposób zamierzony. Szacuje się, że mieszkało tam od 5 do 10 tyś. ludzi. Grodzisko istniało między VII a XI wiekiem. Straciło na znaczeniu w IX wieku i w końcu zostało wchłonięte przez państwo Piastów. Następnie Pani przedstawiła historie małego, modrzewiowego kościółka pod wezwaniem Św. Bartłomieja. Pierwsza wzmianka o świątyni i parafii w Stradowie była w 1326 roku. Później kościół był wielokrotnie niszczony. Obecna świątynia została wzniesiona w 1657 r. przez Władysława Myszkowskiego, wojewodę krakowskiego. Na przestrzeni lat kościół był kilka razy rozbudowany. Gruntowny remont przeszedł w 1982 roku. W świątyni znajduje się cudownymi łaskami słynący obraz Matki Bożej Stradowskiej, pochodzący z XVII wieku. Rzesze wiernych przed obliczem Maryi wypraszały dla siebie i swoich najbliższych liczne łaski. Min. Pani Adamczyk opowiedziała o swoim ocaleniu z wypadku samochodowego dzięki wstawiennictwu Matki Boskiej Stradowskiej.
Po tym referacie Pani Lidia Płonka przedstawiła czasopismo „Tygodnik Ponidzia”. Zamieszczane są w nim informacje z Buska - Zdroju i powiatu, informacje kulturalne, reportaże, sygnały czytelników, polemiki i opinie oraz profesjonalnie przygotowany dział sportowy. Kilka egzemplarzy rozdała wśród uczestników spotkania. Następnie Pan Tomasz Mierzwa opowiedział o poszukiwaniach godnego patrona dla Zespołu Placówek Oświatowych w Szańcu. Został nim Jan Orlych Szaniecki, który nabył znaczną część zadłużonych majątków, w tym Szańca. Dzięki czemu uzyskał nobilitację i zmienił nazwisko na Szaniecki. Dał się poznać jako osoba, która walczyła o uwłaszczenie chłopów. Sam już przed 1825 r. zniósł w swych majątkach pańszczyznę, zastępując ją czynszami i jako pierwszy nadał swym chłopom nazwiska. Jego zasługi w krzewieniu oświaty, starania na rzecz podniesienia życia kulturalnego oraz postawa patriotyczna i umiłowanie Ojczyzny, sprawiają, że jest właściwym patronem tejże placówki. Następnie pan Artur Prędki i pan Tomasz Mierzwa złożyli podziękowania na ręce pani Małgorzaty Niechaj za całokształt pracy na rzecz Szańca. Ks. kanonik Marek Tazbir zaprosił zebranych na pielgrzymkę do Francji, którą organizuje od 25.06. do 03.07.2017 roku. Na koniec Ks. mgr. Krzysztof Sebastian Tkaczyk przedstawił swoją książkę „Kościół świętej Małgorzaty oraz inne miejsca kultu religijnego w Pierzchnicy”. Zebrani mogli ją otrzymać wraz z autografem autora. Oczywiście wszyscy skorzystali z tej możliwości i ustawili się do księdza po wpisy.
Nad sprawnym wygłoszeniem referatów oraz toczonymi dyskusjami czuwała Pani Beata Kupiec.                                                                                                                                                                                                                       
Spotkanie przebiegło w miłej atmosferze. Był czas na referaty, które zostały przygotowane według planu nauczania Studium Historii Diecezji Kieleckiej, na dyskusje, zwiedzanie i wspólny posiłek przy stole. Studenci zostali ubogaceni wiedzą. Wyjazd oprócz aspektu naukowego miał także charakter integracyjny. Zebrani mogli się lepiej poznać i nawiązać nowe znajomości.

Komentarze (0)

Brak komentarzy.

Dodaj swoją opinię:

Przepisz kod Odśwież