Spacer po Parku Zdrojowym

Słowa kluczowe: busko, turystyka, wydarzenia

Spacer rozpoczynamy w Parku Zdrojowym przy wejściu głównym do Sanatorium Marconi

Sanatorium Marconi

Sanatorium Marconi zwany także Łazienkami wzorowany jest na starorzymskich budowlach. Zaprojektowane zostało przez Henryka Marconiego na planie litery T i oddane do użytku w roku 1836. Łazienki wyróżniają się dużym portykiem arkadowym i wspaniałymi kolumnami korynckimi z nieco wygiętymi płytami abakusowymi oraz klasycystycznym wystrojem wnętrza. Pod arkadami przed wejściem na prawo na ścianie znajduje się tablica upamiętniająca postać dyrektora uzdrowiska w latach 1920-1936 Michała Byszewskiego. Głównym wejściem wchodzimy do sali zwanej „Pijalnią Wody Mineralnej”. Otoczona jest ona kolumnami z korynckimi głowicami, tworzącymi rodzaj bram prowadzących w czterech kierunkach. Na głowicach kolumn można odnaleźć symbol dawnego Uzdrowiska: delfiny – mitologiczną alegorię zdrowia. Po prawej stronie przy wejściu do części hotelowej budynku, znajduje się ciekawa wystawa zdjęć archiwalnych, przedstawiająca historię uzdrowiska. Po lewej, przy wejściu do części kąpielowej, odkręcając jeden z trzech kranów smakujemy wody lecznicze i pitne. Posągi Orfeusza i Eurydyki stojące na wprost wejścia głównego, zapraszają nas do zwiedzenia sali koncertowej. Zdobiona jest ona popiersiami bogów, lekarzy i filozofów greckich. Przed remontem, przeprowadzonym w roku 1952, pełniła rolę sali balowej i wypoczynkowej. W miejscu luster, znajdowały się drzwi prowadzące do kabin kąpielowych.

Po zwiedzeniu wracamy przed budynek, wychodząc na wprost w aleję, nazwaną przez ogrodnika-planistę parku Ignacego Hanusza – „Aleją Marzeń”. Została ona wytyczona w celu połączenia miasta z częścią zdrojową. W trakcie corocznych edycji Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego im. Krystyny Jamroz w alejce przed frontonem sanatorium montowane są słoneczka upamiętniające postacie ze świata kultury, pierwsze z nich poświęcono patronce tego festiwalu. Mijamy fontannę i muszlę koncertową, po prawej stronie widzimy kaplicę p.w. „Św. Anny”.

Kaplica p.w. Św. Anny

Ta neogotycka świątynia konsekrowana została w roku 1888. Początkowo nie posiadała przedsionka jak i zakrystii, dobudowano je dopiero w roku 1907. Dach pokryty jest blachą cynkową i zdobiony jest dwiema mniejszymi wieżyczkami bez krzyżyków i jedną wyższą z sygnaturką. Sufit kaplicy jest płaski, kruchta sklepiona jest dwoma wieżyczkami. W ołtarzu obecnie znajduje się obraz „ Jezusa Miłosiernego”, podobnie jak konfesjonał ołtarz został wykonany przez rzeźbiarza Łabędzkiego z Piotrkowic. Ciekawostką jest, że dwie rzeźby z ołtarza wykonał on z drzewa lipowego ściętego w parku zdrojowym.

Wracamy na Aleję „Marzeń”, po prawej stronie mijamy restaurację i kierujemy się w stronę bramy głównej uzdrowiska. Po prawej stronie przechodzimy obok schodów z dominującą nad nimi cementową figurą autorstwa miejscowego artysty Władysława Zaparta. Przyglądając się dwóm abstrakcyjnym, przytulonym do siebie postaciom, nasuwają nam się różne skojarzenia, najczęściej określane są one jako „Para Zakochanych”.

Wychodząc z parku, przed bramą na półokrągłym placu ułożono z kostki brukowej 16 promienne słoneczko - symbol Buska-Zdroju. Po prawej stronie na wprost widzimy budynek byłego sanatorium „Bristol” po lewej pomnik „Wdzięczności i Braterstwa Broni” za nim nowoczesny gmach Buskiego Samorządowego Centrum Kultury (BSCK), w którym mieści się Centrum Informacji Turystycznej. Przed budynkiem można odpocząć na ławeczce – barda Wojtka Belona.  Z tablicy umieszczonej przy alei Mickiewicza na wprost wejścia głównego do BSCK zapoznajemy się z jego życiorysem. Tablica ta jest częścią zmotoryzowanego Świętokrzyskiego Szlaku Literackiego. Podróżujący po nim, zwiedzają miejscowości w województwie świętokrzyskim oraz poznają postacie literackie związane z regionem. Będąc w Busku-Zdroju szlak prowadzi nas także do Liceum Ogólnokształcącego (al.Mickiewicza13) jak i do Izby Regionalnej mieszczącej się w Willi Polonia (al.Mickiewicza8). Warto również zwiedzić cmentarz przy ul. Langiewicza gdzie spoczywa Wojtek Belon, leży on w pierwszej równoległej do ulicy alei o tej samej nazwie co ulica

Mijając po lewej stronie remontowane sanatorium "Bristol", zwracamy uwagę na jego ciekawe architektoniczne elementy: narożną wnękę balkonową zwieńczoną kopułą z iglicą, metalowe balkony z motywami secesyjnymi czy boniowaną elewację z gzymsami. Budynek został zbudowany na początku XX wieku. Należał do Erzila, Cukermana, który przez całą drugą wojnę światową ukrywał się w nim. W roku 2011 spadkobiercy sprzedali obiekt, nowi właściciele po remoncie zamierzają udostępnić go jako „Nowy Bristol”.

Nieco dalej po przeciwnej stronie ulicy, widzimy mały sklepik. Swym okrągłym kształtem zdradza on swoje pierwotne przeznaczenie. Był to zbiornik słodkiej wody, która płynęła tu drewnianym rurociągiem ze źródła „Nurek” ze wsi Owczary. Takich obiektów, dostarczających niegdyś wody słodkie czy też lecznicze, jest dużo wokół parku. Najciekawszy z nich, znajduje się we wsi Zbludowice ul. Świętokrzyska przy ośrodku Hipoterapii (tel.501371954).

Idąc dalej po lewej stronie widzimy wzgórze potocznie zwane „Byczą Górą”. Na jego szczycie w roku 1837 zbudowano szpital dla ubogich. Fundatorem, który przekazał kwotę 15 tys. złotych był car Mikołaj I, jego to imieniem nazwano budynek. Dziś funkcjonuje tu sanatorium „Mikołaj”.

Schodząc w ulicę 1-go Maja, która zamyka park od wschodu. Po prawej stronie mijamy furtkę, za którą na drzewie wisi kapliczka modlitewna. Została ona zawieszona tu w latach pięćdziesiątych XX wieku. Przedtem niebyło tutaj przejścia (do roku 1952 do parku wchodzono za opłatą, m.in. głównym wejściem). W tych latach zaczęto skracać sobie drogę wykorzystując uszkodzone ogrodzenie (furtka, którą widzimy, wykonana została dopiero w roku 1994). Nieznane są motywy umieszczenia w tym miejscu kapliczki (być może jest to pamiątka jakiegoś nieszczęśliwego wypadku). Zaciszne usytuowanie, pozwoliło kapliczce przetrwać ponad pół wieku, przyciągając do siebie osoby szukające wytchnienia i modlitwy. 

Kierując się dalej ulicą 1-go Maja poznajemy kilka ciekawych willi zdrojowych Tworzyły one na przełomie XIX i XX wieku urokliwą Starówkę Zdrojową.

Pierwszą z nich, istniejącą w niezmienionym stanie, jest drewniana willa Mała Bagatela”. Fronton tego domu stanowi drewniany ażurowy ganek, z dużym tarasem.

Sanatorium Oblęgorek” od frontu posiada loggie, podzielone toskańską kolumną i dwoma filarami.  Do 1900roku na miejscu willi „Oblęgorek”, stała także drewniana willa „Stara Wiślica” będąca własnością rodziny Honowskich. Rodzina ta w 1903 r. wybudowała nową murowaną willę. Informują nas o tym napisy na sterczynach umieszczone na dachu. By je dojrzeć należy wejść w zakole ulicy i popatrzyć na szczyt budynku nad dwoma trójkątnymi naczółkami.  Uwagę naszą przykuwa również wieżyczka z dużym półkolistym oknem, przed którym widnieje nazwa obiektu ”Oblęgorek”. Nadano ją na pamiątkę darowizny jaką otrzymał Henryk Sienkiewicz w 1900 roku od narodu polskiego.

Schodząc poniżej widzimy wybudowaną w roku 2012 willę "Wiślicę". W pewnym stopniu przypomina ona uprzednio stojący tu budynek „Nowej Wiślicy”. Jest tak samo, trzykondygnacyjna, szczytem skierowana do ulicy. To co najpiękniejsze u poprzedniczki, czyli galerie z balustradami i osłonami rozpraszającymi światło, dzisiaj imituje drewniana osłona dachu nad górnym balkonem z ornamentyką laubzegowa.

Pensjonat "Sanato"

Kolejnym ciekawym obiektem mieszczącym się przy ulicy 1-go Maja jest pensjonat „Sanato” jego nazwa wywodzi się od łacińskiego słowa „sanatio” – uzdrowienie. Wzniesiony został w roku 1929 przez naczelnego lekarza uzdrowiska Eugeniusza Budzyńskiego zamordowanego w 1940 w Katyniu. Jest to duży dwupiętrowy budynek w kształcie leżącego prostopadłościanu, z dwoma ryzalitami. Zbudowany według nowoczesnych metod, wprowadzonych pod koniec lat dwudziestych XX wieku. Z lewej strony budynku jest półkolisty ganek sklepiony balkonem. Na dolnym tarasie otoczonym betonową, ozdobną balustradą jest letnia kawiarenka -miejsce spotkań uczestników Międzynarodowych Festiwali Muzycznych im. Krystyny Jamroz. Spotkania te są kontynuacją tradycji goszczenia w pensjonacie światowej sławy artystów, m.in.: Mieczysławy Ćwiklińskiej czy Ludwika Solskiego (to, że żył 99 lat, było ponoć wynikiem kuracji w Busku-Zdroju).

Sanatorium "Słowacki"

Sanatorium „Słowacki SPA” jest to neogotycki zbudowany w romantycznym stylu obiekt, przypominający zameczek. Odrestaurowany został w 1997r. Elewacja jest bogato zdobiona elementami dekoracyjnymi. Na frontonie są dwa ryzality. Pierwszy jest zakończony wieżyczką na rzucie kwadratu, wtopionej w poziomie dachu. Dach wieżyczki sklepiony jest w formie piramidy o klasycznych profilach z metalową flagą z datą budowy rokiem 1917, a na narożach wieżyczki są cztery ozdobniki o kształcie małych, wysmukłych piramid. Drugi ryzalit, jest zakończony neogotyckim szczytem. W narożach obu ryzalitów, na poziomie piętra są balkony, wsparte na pojedynczych kolumnach. Nad balkonami są metalowe daszki. Gzymsy nad parterem i piętrem, są dekorowane ozdobami kojarzącymi się z meandrami greckimi.

Opuszczając ulicę 1-go Maja naszą uwagę zwraca sanatorium „Willa Zielona. Stanowi ona klasyczny przykład zabudowy uzdrowiskowej sprzed stu lat. Odbudowana w 1995 roku obecnie murowana, ale architektonicznie przypominająca starą drewnianą willę. Do roku 1939 mieścił się w niej „Policyjny Dom Zdrowia”.

Przechodzimy wzdłuż budynku „Zarządu Uzdrowiska Busko-Zdrój S.A.”, przed którym mieści się parking oraz sklep spożywczy. Wchodzimy w ulicę Feliksa Rzewuskiego, założyciela i pierwszego dzierżawcy uzdrowiska. Jemu zawdzięczamy oddanie do użytku w roku 1836 budynku „Łazienek”. Miejsce jego pochówku znajduje się przy ulicy Bohaterów Warszawy w nagrobku rodzinnym przy zabytkowym drewnianym kościółku p.w. Św. Leonarda z roku 1699.

Po prawej stronie mijamy wytwórnię Naturalnej Wody Mineralnej „Buskowianka-Zdrój” oraz wody Stołowej „Buskowianka-Ze Zdroju”. Od 1927 roku mieściła się tu pierwsza stała elektrownia uzdrowiskowa. Produkcję wody mineralnej rozpoczęto w roku 1960, pakowano wówczas od 5-7 tysięcy szklanych butelek 0.33 na zmianę, dziś produkuje się rocznie około 26 milionów szt. opakowań wody niegazowanej, lekko gazowanej, gazowanej w szklanych butelkach 0,33l oraz typu Pet 0,5l 1,5l i 5 litrów. Na placu tym przy zabytkowym budynku kotłowni znajduje się wieża ciśnień przypominająca, skąd pierwotnie dostarczano buskie bogactwo- czyli wody lecznicze. To właśnie w tym miejscu za czasów króla Stanisława Augusta rozpoczęto eksploatację źródeł, wówczas na potrzeby uzyskania soli kamiennej. Odstąpiono od tego pomysłu po kilkunastu latach funkcjonowania warzelni. Jednak za sprawą takich ludzi jak m.in. patron ulicy, na początku XIX wieku pojawiły się jak grzyby po deszczu, studnie-szyby dostarczające złoża na potrzeby lecznicze.

Dziś korzystamy z nich bez przeszkód, pomaga nam w tym nowoczesna baza zabiegowa i noclegowa, która najliczniej rozlokowana jest przy ul. Rzewuskiego. Spośród zabiegów oferowanych w Busku-Zdroju należy wyróżnić kąpiele: siarczkowe, solankowo-jodkowe, w zawiesinie borowinowej, solankowe z hydromasażem, solankowo-wirowe, kwasowęglowe oraz ozonowo-perełkowe.

Po prawej stronie ulicy rozciąga się zabytkowy budynek „Kąpieli Mułowych”, dziś takich kąpieli się nie stosuje, zastąpiły je wspomniane już zabiegi kąpielowe oraz peloidoterapia.  Jak przystało na obiekt medyczny w budynku funkcjonuje apteka.  Stojąc przed nią spoglądamy na lewo. Po przeciwnej stronie ulicy ciągnie się kompleks sanatoryjny pod nazwą Uzdrowiskowy Szpital Kompleksowej Rehabilitacji „Krystyna”.  Widoczna jest z tego miejsca tablica pamiątkowa poświęcona wspomnianej już Krystynie Jamroz. Jej dziadkowie byli właścicielami dwóch will uprzednio stojących w tym miejscu. Na cześć swojej wnuczki jednej z nich nadali nazwę „Krystyna”.

 


Po prawej stronie ulicy rozciąga się „21 Wojskowy Szpital Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjny”. Jego najstarszą częścią jest pawilon „Perła”. Oddano go do użytku w maju 1936 roku pod nazwą Wojskowy Szpital Sezono­wy.

Naprzeciw niego znajduje się sanatorium „Nida-Zdrój” oba te kompleksy zabiegowe mają własne tereny rekreacyjne. Poprowadzono przez nie ścieżki zdrowia, dodatkowo sanatorium „Nida-Zdrój” udostępniło korty tenisowe.

Przechodzimy wzdłuż terenów zielonych. Skręcamy w prawo w ulicę Szymona Starkiewicza. Po przeciwnej stronie ulicy za swoimi plecami zostawiamy nowe sanatorium „Astoria”. Po lewej stronie mijamy uliczkę prowadzącą na tzw.”Górkę”. Mieści się tu Specjalistyczny Szpital Ortopedyczno - Rehabilitacyjny „Górka”. Twórcą i wieloletnim dyrektorem szpitala był dr Szymon Starkiewicz. Dziś szpital ten obsługuje także dorosłych, lecz w roku budowy 1924 przeznaczony był dla dzieci z Zagłębia Dąbrowskiego, które cierpiały na chorobę gruźlicy kostno-stawowej. Dziełem tym Starkiewicz pragnął zrealizować swoje marzenia. Zainspirowany bohaterami literackimi z powieści Stefana  Żeromskiego, (porównywany był do dr Judyma) chciał pomagać najsłabszym. Przekonał do współpracy szereg osób, m.in. Zygmunt Kisielewski zwany „ministrem propagandy Górki” czynił wiele by odezwy i apele o pomoc docierały tam gdzie trzeba. W trudnych czasach odnawiającej się państwowości polskiej, dokonano wielkiego czynu. Domy wielorodzinne, które zobaczyć możemy w sąsiedztwie szpitala, to urzeczywistnienie utopijnej wizji „Szklanych Domów” Cezarego Baryki  a więc kolejna postać z powieści Żeromskiego. Budynki te niestety przebudowano, ale w czasach świetności duże werandowe okna, wpuszczały w serca dzieci promienie nadziei na powrót do zdrowia i lepszą przyszłość. W szczytowym okresie „Górka” wraz ze swoimi filiami jednorazowo leczyła około tysiąca dzieci. Placówki filialne rozlokowywano wzdłuż Wisły, miało to pomóc w realizacji innego marzenia Szymona Starkiewicza, mianowicie rejsów statkiem wycieczkowym po Wiśle. Dr Starkiewicz pozostawił wiele dobra, jego grób znajduje się na buskim cmentarzu przy alejce Langiewicza, tej samej na której spoczywa Wojtek Belon.

Za parkingiem szpitala wojskowego skręcamy w prawo w aleje Topolową. Po prawej stronie mijamy Kompleks Zabiegowy „Opal”. Dalej po lewej stronie sanatorium „Rafał”, nazwa wiąże się z kolejnym bohaterem powieści Stefana Żeromskiego „Popioły”– Rafałem Olbromskim.  W oddali po lewej stronie ciągnie się sanatorium „Włókniarz-SPA”. Jest to największy obiekt uzdrowiskowy w Busku-Zdroju, obecnie mieści 600 łóżek. Posiada tereny rekreacyjne (9 ha) na których zlokalizowane są korty tenisowe, boiska do gry w piłkę, restaurację, duży parking z wypożyczalnią rowerów.

Idąc dalej aleją po lewej stronie znajdują się ścieżki wiodące do źródeł wód siarkowych „Aleksander” i „Michał” nazwa upamiętnia wspomnianego już dyrektora uzdrowiska Michała Byszewskiego. Dochodząc do kortów tenisowych, skręcamy w prawo i kierujemy się w stronę sanatorium „Marconi”, przed którym rozpoczęliśmy swój spacer.

Wędrówkę kończymy w centralnej części starego parku. Zajmuje on 16 ha., na jego terenie rośnie około 4,5 tys. drzew różnych gatunków. Najliczniej występują: klon pospolity, jesion wy­niosły, klon jawor, klon polny, grab pospolity, robinia akacjowa, lipa drobnolistna, kasztanowiec zwyczajny, wiąz szypułkowy. Od zachodu płynie rzeczka „Maskalisa”, za którą rozciąga się nowa część parku o powierzchni 12,1ha. Oddana została ona do użytku w roku 2007. Znajdują się tam oczka wodne, na powierzchni których rosną piękne nenufary, w wodzie pływają karpie, by ułatwić do nich dostęp przez jedno z oczek przerzucono mostek. Z parkiem sąsiadują zabudowania Parafii Rzymsko-Katolickiej p.w. Św. Brata Alberta, w której planuje się udostępnić istniejącą tam „Izbę Chlebową” dla gości przebywających w Busku-Zdroju.

fot.Park Zdrojowy-stara część

 

 

 

Komentarze (1)

    • mieszkam tu: "mieszkam tu" 2014-08-27 11:06:34
    • wstydzę się za ten nędzny sposób przedstawienia skarbów naszego uzdrowiska. Widzę nawet herb naszego miasta , to chyba włodarze Buska pokazali tę nędzną klasę. Ale jak w powiedzeniu "jaka moneta taki dźwięk". Życzę więcej blasku mojemu miastu i pozdrawiam mieszkańców i kuracjuszy.

Dodaj swoją opinię:

Przepisz kod Odśwież